Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo spadkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo spadkowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 marca 2013

O wydziedziczeniu, czyli kochanka bierze więcej

We wczorajszym poście opisywałam sytuację Klienta, który przy pomocy testamentu chciał cały swój spadek zostawić kochance. Klient zapoznał się już jednak z przepisami dotyczącymi zachowku i uznał, że nie chce, żeby żona po jego śmierci dostała swój zachowek. Klient pyta zatem co zrobić, żeby żona takiego zachowku nie otrzymała. 

Zaczynając od początku wyjaśnię, iż pozbawienie prawa do zachowku, to mówiąc inaczej wydziedziczenie. Wydziedziczenie może odbyć się jedynie w testamencie, gdzie spadkodawca (czyli np. nasz Klient) musi wskazać kogo chce wydziedziczyć i podać przyczynę wydziedziczenia. Przyczyna nie może być dowolna, gdyż kodeks cywilny wymienia tutaj tylko 3 możliwości, mianowicie spadkobierca (czyli np. żona naszego Klienta) może zostać pozbawiony prawa do zachowku, gdy:
1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
2)  dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
3)  uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Jak widać przyczyny te nie są w kodeksie cywilnym szczególnie jasno określone. Nasunąć może się pytanie czym jest np. postępowanie wbrew zasadom współżycia społecznego. Odpowiedź znajdziemy w poglądach doktryny, której przedstawiciele wymieniają przykładowo takie zachowania jak alkoholizm, narkomania, czy przestępczy tryb życia. Ponadto można się również zastanowić kiedy spadkobierca uporczywie nie dopełnia obowiązków rodzinnych. W komentarzach znaleźć można różne przykłady takich zachowań, takie jak nieudzielanie pomocy w chorobie, wszczynanie ciągłych awantur prowadzące do zerwania więzi rodzinnych i wiele innych. Jak wiadomo każdy przypadek jest inny, zatem Klient musi rozważyć, czy w jego sytuacji zachowanie żony można dopasować do któregoś ze wskazanych wyżej warunków. Jeśli tak, to powinien wyraźnie zaznaczyć to w testamencie. 

Czy w takiej sytuacji żona na pewno nie będzie miała prawa o zachowku? Niekoniecznie, będzie ona mogla dochodzić od kochanki zachowku powołując się np. na fakt, że przyczyna wydziedziczenia wskazana w testamencie była nieprawdziwa i nigdy nie istniała, a ostateczne rozstrzygnięcie i tak należeć będzie do Sądu.

czwartek, 28 lutego 2013

O zachowku na przykładzie matki, żony oraz kochanki

Chciałabym poinformować, że właśnie dodaliśmy do strony nową zakładkę, czyli Galerię, gdzie mogą Państwo obejrzeć kilka zdjęć ukazujących typowy dzień w naszej Kancelarii.

Poza tym dzisiejszy post będzie o zachowku. Dlatego że jednym z najczęściej zadawanych pytań dotyczących prawa spadkowego jest pytanie "Co to jest ten zachowek?". Zasadniczo o zachowku będziemy mówić gównie przy dziedziczeniu testamentowym. Wytłumaczę na prostym przykładzie: Klient ma jednocześnie żonę, kochankę oraz matkę, oprócz nich nie ma żadnej innej rodziny. Uznał, że najlepiej byłoby gdyby jego majątek po śmierci odziedziczyła kochanka. W tym wypadku konieczny jest testament. Załóżmy, że klient w swoim testamencie uczynił dziedziczką kochankę i w ogóle nie wspomniał o żonie, ani o matce. Testament był ważny i nie został obalony. Co w tej sytuacji stanie się ze spadkiem po jego śmierci? 

Zasadniczo spadek odziedziczy kochanka, jednak żona oraz matka będą miały prawo do zachowku. Co mówi na ten temat Kodeks Cywilny? Mianowice mówi, że zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek). 

Co to oznacza w naszym przykładzie? Generalnie nie mamy tutaj zstępnych, mamy żonę oraz matkę. Gdyby spadkodawca nie zostawił testamentu, to każda z nich z mocy ustawy byłaby powołana do polowy spadku. (wynika to z przepisów o kolejności dziedziczenia). Zatem w tym momencie każdej z nich należy się połowa tego udziału, który by jej przypadał z mocy ustawy, natomiast jeśli któraś z nich jest niezdolna do pracy, to aż dwie trzecie wartości tego udziału. W tej sytuacji obie mają do kochanki roszczenie o zapłatę. Myślę, że doskonale widać, iż celem istnienia tego przepisu jest przede wszystkim ochrona najbliższej rodziny zmarłego.

Oczywiście przepisy dotyczące zachowku są o wiele bardziej skomplikowane, czasami zachowek może wystąpić nawet wtedy gdy nie ma dziedziczenia testamentowego, czasem jego wysokość może zostać nawet znacznie obniżona, jednak ten post miał na celu podanie podstawowej wiedzy w prosty sposób. ;)

wtorek, 26 lutego 2013

O dziedziczeniu ustawowym, testamentach i związkach partnerskich

W związku z trwającym obecnie w naszej Kancelarii Tygodniem Prawa Spadkowego dzisiejszy post będzie dotyczył  sposobów dziedziczenia. Oczywiście przypominam, że w tym tygodniu porady prawne z prawa spadkowego udzielane są bezplatnie - zapraszamy wszystkich chętnych. Ale wracając do dzisiejszego tematu: zasadniczo dziedziczyć można z testamentu albo z ustawy. Co oznacza, ze spadkodawca (osoba, która zostawia spadek) albo za życia sporządzi testament i wskaże w nim konkretne osoby, które chce uczynić swoimi dziedzicami albo go nie zostawi i zda się na zasady ustawowe. 

Oczywiście Czytelnikom nasunąć może się pytanie o jaką ustawę właściwie chodzi. Wyjaśniam, iż nie ma żadnej specjalnej ustawy dotyczącej spadków, ponieważ te przepisy znajdują się w Kodeksie Cywilnym. Zainteresowanych odsyłam do jego IV Księgi. Kodeks Cywilny ustala kolejność dziedziczenia w sytuacji, gdy spadkodawca nie zostawił testamentu. Generalnie przepisy te są dość skomplikowane i nie będę ich tutaj szczegółowo omawiać, wspomnę jedynie, że w pierwszej kolejności dziedziczą z ustawy dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Natomiast spadkodawca, który nie chce by dziedziczyli jego spadkobiercy ustawowi może powołać do spadku każdą dowolnie wybraną przez siebie osobę. Musi wówczas sporządzić testament i wskazać w nim kogo chce uczynić dziedzicem. 

Zapewne pamiętają Państwo gorącą dyskusję dotyczącą projektów ustaw o związkach partnerskich - jednym z argumentów zwolenników zalegalizowania tych związków było to, że obecnie partnerzy nie mogą po sobie dziedziczyć, na co ich przeciwnicy odpowiadają z reguły, że przecież partnerzy mogą rozwiązać ten problem poprzez sporządzenie testamentu. Warto jednak wiedzieć jakie będą różnice między tymi sposobami dziedziczenia. Zasadniczo spadkodawca może oczywiście w testamencie przekazać spadek każdej nawet zupełnie obcej niespokrewnionej osobie, tylko, że osoba taka zmierzy się co najmniej z dwoma problemami. 

Wytłumaczę na przykładzie dwójki konkubentów (dla tej notki nie ma żadnego znaczenia czy są homoseksualni, heteroseksualni, czy jeszcze jakiejś innej orientacji). Wyobraźmy sobie sytuację, że partnerzy są współwłaścicielami mieszkania. Żeby nie komplikować dodam, ze nie mają oni żadnych innych oszczędności, wartościowych przedmiotów, czy też długów. Każdy z nich sporządził testament w którym cały majątek zapisał drugiemu partnerowi. Wkrótce potem jeden z nich zmarł i drugi uważa, że odziedziczył jego udział w mieszkaniu, czyli teraz ma całe mieszkanie dla siebie. Jednak trzeba pamiętać, że jako osoba obca będzie musiał zapłacić podatek spadkowy (o podatku spadkowym jeszcze kiedyś napiszę, ale warto już zauważyć, że np. małżonkowie są z niego zwolnieni). Po drugie rodzina spadkodawcy, która została pominięta w dziedziczeniu będzie mogła się od niego domagać zachowku, czyli wytoczyć mu proces o zapłatę pewnej kwoty pieniężnej (o tym czym jest zachowek i ile wynosi również w którym z kolejnych postów, jednakże kwestie te są dość mocno skomplikowane). W konsekwencji taki partner co prawda będzie miał mieszkanie, ale będzie potrzebował pieniędzy na zapłatę podatku oraz zachowku, co może być bardzo kłopotliwe w przypadku braku oszczędności.


Prawdopodobnie jutro ukaże się kolejny artykuł dotyczący spadkobrania, zapraszamy do czytania i komentowania ;)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Tydzień Prawa Spadkowego

Szanowni Państwo,
W następnym tygodniu, to jest w dniach od 25 lutego do 1 marca 2013 r. chcielibyśmy Państwa zaprosić na naszą kolejną akcję, to jest na Tydzień z Prawem Spadkowym. W tym okresie będą Państwo mogli bezpłatnie skorzystać z porady prawnej dotyczącej prawa spadkowego. Jest to doskonała okazja by zająć się zaległymi sprawami spadkowymi. Warto wiedzieć, że ich zbyt długie odkładanie może często mieć dla Państwa bardzo negatywne skutki. Podczas Tygodnia z Prawem Spadkowym oferujemy również Państwu zniżki na pisma dotyczące prawa spadkowego – być może to dobry moment by wystąpić do Sądu o stwierdzenie nabycia spadku albo o dział spadku po Państwa bliskich. W nadchodzącym tygodniu będą Państwo mieli szansę dowiedzieć się między innymi co zrobić, żeby nie dziedziczyć długów, jak podzielić spadek oraz wielu innych przydatnych rzeczy.

Zapraszamy!

środa, 6 lutego 2013

O ważnym projekcie w kwestii dziedziczenia

Dziś znowu będzie o prawie spadkowym. Nieprzypadkowo, ponieważ akurat w dniu dzisiejszym w Sejmie odbywa się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy dotyczącego zmiany ustawy Kodeks Cywilny. Osoby zainteresowane odsyłam do zapoznania się z projektem.
Jest to projekt poselski, w dodatku zgłoszony przez Solidarną Polskę, co sprawia, ze prawdopodobnie nie zostanie uchwalony, ale warto przyjrzeć mu się bliżej,. ponieważ gdyby taki projekt wszedł w życie, to oznaczałoby to bardzo istotną zmianę w kwestii odpowiedzialności za dlugi spadkowe. Chodzi o nowelizację art.1015 Kodeksu Cywilnego. Jednakże może zacznę od początku:
W obecnym porządku prawnym gdy umrze ktoś z naszych bliskich, po kim dziedziczymy, to mamy 3 możliwości:
- przyjęcie spadku wprost (z pełną odpowiedzialnością za długi spadkowe)
- przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (czyli za długi odpowiadamyw sposób ograniczony - w dużym skrócie; jeśli spadkodawca zostawił mieszkanie o wartości 100 tysięcy zł oraz dług o wartosci 200 tysięcy zł do za dług odpowiadamy tylko do wysokości 100 tysięcy zł)
- odrzucenie spadku (wtedy nie odpowiadamy za żadne długi, ale też nie mamy po spadkodawcy żadnych praw majątkowych)
Decyzję podejmujemy poprzez złożenie stosownego oświadczenia przed sądem lub notariuszem, gdzie wybieramy jedną z tych trzech mozliowści. Najwiękzy problem polega an tym, ze mamy na to tylko 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedzieliśmy się o tytule swojego powołania do spadku (w praktyce najczęściej 6 miesięcy od dnia śmierci spadkodawcy)
Oczywiście wiele osób o tym nie wie i nie składa żadnego oświadczenia, a według art. 1015 kc brak oświadczenia oznacza, ze spadek przyjmujemy wprost, czyli z pełną odpowiedzialnością za dlugi spadkowe. Oznacza to, że jeśli spadkodawca zostawił wyłącznie długi, to jesteśmy za nie w pełni odpowiedzalni i musimy spłacać je ze swojego majątku. Chyba, że np nie mamy pełnej zdolności do czynności prawnych, w związku z czym np osoby małoletnie dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza. Taki jest stan obecny, a co zakłada projekt?

Projekt zakłada, że każda osoba, która nie złoży w ciągu 6 miesięcy żadnego oświadczenia przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Czyli, gdyby zmarły zostawił nam same długi, a my z powodu niewiedzy nie złożylibyśmy w ciągu 6 miesięcy żadnego oświadczenia, to w praktyce nie musielibyśmy ich spłacać. Oczywistym jest, ze taki projekt bardzo chroni spadkobierców, którzy często są osobami zupełnie nieświadomymi tego, czym może się skończyć bierność po śmierci spadkodawcy. jednakże jak napisałam wcześniej projekt ten raczej nie ma zbyt dużych szans na uchwalenie. Będę jednak śledzić jego losy.

Powstaje jednak pytanie: czy w obecnym stanie prawnym jest w ogóle jakakolwiek szansa, by mimo niezłożenia w terminie oświadczenia nie odpowiadać za długi spadkowe? Tak jest pewna możliwość, ale o niej napiszę już w którymś z kolejnych postów.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Czym właściwie jest spadek?

Pytanie zawarte w tytule dzisiejszego posta z pozoru wydaje się banalne. Mimo to w praktyce wiele razy zetknęłam się z niewiedzą Klientów w tym zakresie. Przede wszystkim bardzo wiele osób uważa, że spadek, to po prostu przedmioty o wartości majątkowej, które możemy otrzymać po śmierci spadkodawcy.
Takie przekonanie jest tak samo powszechne, jak i niebezpieczne, ponieważ w związku z nim wiele osób uważa, ze skoro ich mąż/rodzic bądź inny krewny po którym dziedziczą nie zostawił żadnych wartościowych przedmiotów, to znaczy, ze nie ma spadku i nie trzeba sie zajmować kwestiami spadkowymi.
Niestety rzeczywistość jest zupełnie inna. Pojęcie spadku uregulowane jest w kodeksie cywilnym, który stanowi wyraźnie, że z chwilą śmierci spadkodawcy jego prawa i obowiązki majątkowe przechodzą na spadkobierców. Kluczowe jest tutaj przejście obowiązków, ponieważ oznacza to często konieczność spłacania długów zaciągniętych przez zmarłego.  Dla wyjaśnienia dodam tylko, że osoba zmarła określana jest mianem spadkodawcy natomiast osoby, które po niej dziedziczą są spadkobiercami.

Trzeba podkreślić, ze sprawy spadkowe należą często do bardzo skomplikowanych. Między innymi dlatego, że zawsze do konkretnego spadku należy stosować przepisy obowiązujące w chwili śmierci spadkodawcy a przepisy prawa spadkowego czasem ulegają zmianom. Sytuacja komplikuje się również wtedy, gdy chcemy uporządkować sprawy spadkowe po osobach dawno zmarłych, pojawiają się wtedy trudności z ustaleniem i odnalezieniem spadkobierców. Kiedy może to mieć znaczenie? Np w sytuacji gdy jakiś składnik majątkowy np nieruchomość (po ludzku np. dom albo grunt) od wielu lat znajduje się w posiadaniu rodziny. Nieruchomość przechodzi z pokolenia na pokolenie, często nie ma założonej księgi wieczystej, a sprawy spadkowe latami nie były regulowane. Na co dzień może to nie stanowić problemu, jednak w pewnym momencie może się okazać, że spadkobiercy zechcą ją np sprzedać, a do tego konieczne będzie ustalenie kto i w jakiej części jest jej właścicielem. Wtedy  procedury mogą być długie i skomplikowane.

Co w praktyce należy robić? Moim zdaniem przede wszystkim gdy umiera ktoś z naszej rodziny jak najszybciej powinniśmy dążyć do uporządkowania spraw spadkowych, należy ustalić kto jest spadkobiercą, czy w spadku są jakieś długi itp. Więcej praktycznych porad na temat tego jak się zachować w takiej sytuacji, a szczególnie jak nie dziedziczyć długów znajdą Państwo w kolejnych postach. 

Natomiast jutro kilka słów o terminach sądowych i ich przywracaniu, ponieważ właśnie zawitał do nas Klient z takim problemem. ;)